środa, 20 stycznia 2016

Szary idealny

Proces wyboru koloru farby do naszego mieszkania trwał długo. Jak zwykle musiałam rozważyć milion opcji i wybrać taką, która mnie zadowoli w 200%. Perfekcjonizm to cecha, którą ponoć przejawiam... Wg mnie zależy w jakiej dziedzinie ale mniejsza z tym. Czasem bywa to zgubne. Bieganie z próbnikiem paneli do ikei żeby stół pasował...odcień drewna na parapety żeby nie był zbyt żółty, odcień bieli taki a nie inny, okleina na drzwiach taka a nie inna, szary idealny...dla niektórych brzmi to dziwnie, ale dla mnie to czasem punkt honoru. Biedni stolarze 2 razy wymieniali dno wiszącej szafki w kuchni bo dostrzegłam inny odcień bieli... no cóż, przecież zamówiłam meble w jednym kolorze, prawda?;)
Wracając do farb to zdecydowałam się na szary kolor ścian w pokoju dziennym (z kuchnią) i w sypialni. Pozostałe pomieszczenia wraz z przedpokojem pozostały białe. Szary kolor ścian to też temat w tamtym czasie obsesyjny. Biegałam po sklepach szukając farby, która nie byłaby zbyt chłodna, zbyt niebieska, nie za blada, nie za ciemna, matowa, pasująca do...paneli. Robiłam zdjęcia, porównywałam odcienie, istny szał ciał. Najbardziej pomocną decyzją było szukanie wyłącznie wśród farb z próbnikami, ponieważ tylko wtedy miałam gwarancje zadowolenia ze swojego wyboru. Próbniki posiadają marki takie jak: beckers, luxens, magnat, colours. Być może inne też, ale biegając po marketach znalazłam u siebie tylko takie. Chyba też dulux ma swoje ale z tego co pamiętam to były drogie, więc się nie opłacało. 
Po zakupie próbników zrobiłam test na ścianie i oglądałam ją o różnych porach dnia...

Oto mój próbnik ścienny:




Wybrałam kolor Beckers 'light grey', ponieważ nie był zbyt chłodny, nie był mysi ani bury, ani niebieskawy. Był i jest idealny, ładnie komponuje się z białymi meblami. Pasuje do jasnej podłogi, stanowi fajne tło dla barwnych dodatków, dobra baza, łatwo można zmienić aranżację wnętrza poprzez zmianę owych dodatków. Dzięki szarym ścianom zaczęłam doceniać kolory i wzory, które na szarym tle wydają mi się piękniejsze.
Oto kilka innych, szarych farb, niestety nie mam próbek na ścianie.


 Remont niedokończony, więc całego pomieszczenia nie fotografowałam, ale widać jakie ładne tło stanowi szara ściana. Więcej zdjęć po remoncie;)







2 komentarze:

  1. Oj znam ten ból wyboru kolorów!!! :) Malowanie próbek, porównywanie, zmiana oświetlenia. Co za stres!! Efekt końcowy i tak trudno w 100% przewidzieć. Światło, podłoga i sprzęty zawsze zrobią swoje, no i inaczej wygląda pasek, a inaczej cała ściana... Super, że Tobie się udało z odcieniem, ładnie się komponuje z fioletem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybierałam 4 miesiące kolor do sypialni. Za próbki zapłaciłam miliony zł, ale czasem lubie sobie improwizować, wymieszałam najmiejszą puszkę Snieżki Białe Noce z próbką farby Bondex Blaszany Bębenek i wyszedł mi idealny jasny szary w ciepłym kolorze, bez znienawidzonego szarego z odcieniami fioletu i niebieskiego. Jest idealny. Magda

    OdpowiedzUsuń